Złoty piasek u stóp

Portugalia, Porto Santo, food, Krzysztof Kolumb
Portugalia, Porto Santo, food, Krzysztof Kolumb

Podróże • 23.04.18 • 0 Komentarzy

 

Marzysz o pięknych widokach, spokoju i drobnym, żółciutkim piasku pod stopami? Ta malutka wyspa w archipelagu Madery jest więc tym, czego szukasz. Leży zaledwie 43 km od północnych wybrzeży Madery. Zachwyca wielokilometrowym pasem żółtego piasku, wydmami, polami i tarasowymi winnicami. Dowiedz się, jak tam dotrzeć, co warto na niej zobaczyć i jak spędzić tam czas.

Ukryty skarb

Na Porto Santo można się dostać samolotem z Funchal (lot trwa około 15 minut) lub promem (2,15 h). To dobre rozwiązanie, szczególnie dla tych, którzy po wizycie na Maderze złaknieni są piasku i plaży. Jeszcze kilkanaście lat wysepka (11 km długości, 7 km szerokości) była znana jedynie podróżnikom, którzy docierali tu śladami Krzysztofa Kolumba. Jak wieść niesie, prawdopodobnie mieszkał tu przez trzy lata w czasie swojego krótkiego małżeństwa z córką zarządcy wyspy. Dowodów tej historii można szukać w malutkim muzeum urządzonym w jego domu na wyspie.

Dziś zamieszkuje ją około 4,5 tys. mieszkańców, z czego większość mieszka w Vila Beleira, stolicy Porto Santo. Z przekazów wynika, że kiedyś portugalscy żeglarze nazywali ją tzw. świętym portem, bo dawała im schronienie podczas burzy.

Białe domy i kręte uliczki, lokalne bary i restauracje, w których serwuje się świeże ryby i wino zachęcają do poznania wnętrza wyspy. Warto więc samodzielnie (np. taksówką) lub z lokalną agencją turystyczną wybrać się na 2-3 godzinną wycieczkę po wyspie.

Plażowy raj

Największą jednak atrakcją Porto Santo jest prawie 10-kilometrowy pas piaszczystej plaży ciągnącej się aż do Ponta de Lacheta. Mieszkańcy zapewniają o właściwościach terapeutycznych złotego piasku. Dla osób z dolegliwościami reumatycznymi może się okazać wspaniałym miejscem także na dłuższy pobyt.

Plaże nawet w szczycie sezonu nie są zatłoczone, można tu spokojnie wypoczywać. Dla miłośników aktywnego wypoczynku przygotowano pięknie położone 18-dołkowe pole golfowe. Na wyspie są też doskonałe warunki do jazdy rowerem, uprawiania windsurfingu, żeglarstwa snurkowania i jazdy konnej. Amatorzy pieszych wędrówek znajdą tu natomiast wspaniałe trasy trekkingowe, szczególnie na północy wyspy, gdzie w otoczeniu wulkanicznych wzgórz, klifów i skalistych zatok mogą przemierzać kolejne kilometry podziwiając fantastyczną scenerię.

Wyspa należy z pewnością do jednych z nielicznych dziewiczych terenów, nie zdominowanych przez masową turystykę. Wielokrotnie spacerując wzdłuż plaży docieraliśmy do miejsc, w których byliśmy zupełnie sami. Taka atmosfera pozwala na zupełne oderwanie się od rzeczywistości, pozwala choć na chwilę poczuć się, jak na bezludnej wyspie.

    Może zainteresuje Cię także:

Kulinarne specjały

Gdy jednak zgłodniejemy, warto wybrać się do jednej z lokalnych restauracji, by spróbować przysmaków portugalskiej kuchni. Za obiad zapłacimy od 13 euro, za piwo – około 2,5 euro a kieliszek wina będzie nas kosztował około 5 euro. Polecam więc przekonać się, jak smakują tu pieczone kurczęta, bolo de caco (przepyszny chleb ziemniaczany posmarowany masłem czosnkowym), espetada (wołowina grilowana na laurowych patykach), czarna espada (biała ryba bez ości o delikatnym smaku, najlepsza ze smażonymi bananami)  i spróbować lokalnego wina.

Całoroczna idylla

Jeśli urządzimy sobie sjestę na plaży, za serwis plażowy zapłacimy około 10 euro/dzień, w tym mamy do dyspozycji 2 leżaki + parasol. Oczywiście zawsze możemy skorzystać z własnych ręczników, wtedy odpoczynek na plaży nic nie kosztuje. Najcieplejszymi miesiącami w roku są: czerwiec, lipiec i sierpień, kiedy to temperatura sięga 30 stopni Celsjusza. W pozostałych miesiącach zwykle nie spada poniżej 22 stopni. Wyspa zapewnia więc idealne warunki do spędzenia tu wolnego czasu, zarówno dla tych marzących o spokoju, jak i dla tych aktywnych sportowo.

Tagi: Portugalia, Porto Santo, food, Krzysztof Kolumb,

<< Powrót do bloga

 

Komentarze

 
Brak komentarzy
 

Skomentuj ten wpis




CAPTCHA Image
Reload Image

Kategorie

Art Food Kawiarnie Lifestyle News Podróże Restauracje

Zobacz też

Ruszył automatyczny system liczenia turystów w Wenecji
Gdzie są granice robienia zdjęć?
Uchyl drzwi do przeszłości
Werona - romantyczny scenariusz dla zakochanych
Jaśliska – tu kręcono film z szansą na Oskara

Zajrzyj na FB