W krainie deszczowców

Belgia, Bruksela, piwo, komiks, Tintin, Unia Europejska, czekolada, Manneken Pis, Atomium
Belgia, Bruksela, piwo, komiks, Tintin, Unia Europejska, czekolada, Manneken Pis, Atomium

Podróże • 26.03.18 • 0 Komentarzy

 

Pada tam niemal dwieście dni w roku. Mimo to miasto przyciąga mnóstwo turystów i biznesmenów. Od wieków jest to ważne miejsce na mapie Europy, a dziś stolica Unii Europejskiej i Belgii. Bruksela - miasto czekolady, pralinek, frytek z majonezem, koronek, muzeów, komiksu i wielu zabytków zaprasza przez cały rok.

Tu wszystko się zaczyna

Większość odwiedzających Brukselę rozpoczyna zwiedzanie od Grand Place, wpisanego na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO. Słusznie, przez większość uznawany jest za najpiękniejszy w Europie. Przepiękny ratusz, Dom Króla (wbrew nazwie nigdy nie należał do króla) i kamienice kupieckie otaczają wielki plac, na którym spotkać można niemal połowę mieszkańców. To tu spotykają się młodzi ludzie, by za chwilę udać się do jednego z kilkudziesięciu okolicznych pubów na belgijskie piwo. To tu spotykają się biznesmeni, by za chwilę odpocząć w jednej z restauracji otaczających piękny plac. To tu wreszcie zaczynają zwiedzanie miasta turyści. Dowiadują się o jego historii, by następnie udać się jedną z wąskich uliczek na odkrywanie starej Brukseli (Dolnego Miasta).

Grand Place warto odwiedzić szczególnie  w sierpniu. Zamienia się wówczas w kwiatowy dywan. Ponad milion begonii potrzebnych jest, by stworzyć to niesamowite dzieło. Pierwszy dywan ułożono w 1971 r. według projektu architekta krajobrazu  Etienna Stautemansa. Od 1986 r. układany jest regularnie raz na dwa lata, w każdym parzystym roku.

Okno na sztukę

Miłośnicy sztuki nie będą zawiedzeni. Miasto proponuje wizytę w Królewskich Muzeach Sztuk Pięknych. Za kilka euro można podziwiać arcydzieła sztuki światowej. W jednej części budynku zapoznamy się z twórczością Boscha, Memlinga, Brueglów, Van Dycka i Rubensa (to w Muzeum Sztuki Dawnej), w drugiej - ze „Śmiercią Marata” Davida, płótnami Ensora, Moneta, Gauguina, Picassa, Chagalla, Dalego i Magritte’a (to w Muzeum Sztuki Nowoczesnej).

Zainteresowani oryginalnymi budowlami o falistych liniach i roślinnej ornamentyce powinni poznać twórczość Victora Horty. Zaprojektowany przez niego Hôtel Tassel i Hôtel Solvay można zobaczyć w dzielnicy Saint Gilles.

Śladami Tintina

Bruksela to europejska stolica komiksu. Znajduje się tu Belgijskie Centrum Komiksu, w którym zarówno dorośli, jak i dzieci będą czuły się wspaniale w towarzystwie bohaterów belgijskich komiksów: Tintina, Spirou, Smurfów czy Lucky Luke’a. To dobry początek zanim ruszy się specjalnie opracowaną na te potrzeby trasą turystyczną. Kilkadziesiąt barwnych murali, przedstawiających komiksowe postacie, można obejrzeć w różnych dzielnicach miasta. Największym zainteresowaniem cieszą się przygody Tintina, młodego reportera śledczego, jego niesfornego psa Milusia oraz skłonnego do bijatyki kapitana Baryłki. Trójka bohaterów wyrusza w drogę, by odnaleźć zaginiony statek i klucz do odwiecznej klątwy. Losy bohaterów śledzimy podczas ich podróży w różne części globu, a nawet w kosmosie. Kilka lat temu miłośnicy kina i komiksu mogli obejrzeć premierę ekranizacji znanego na całym świecie belgijskiego komiksu w reżyserii Stevena Spielberga produkcji amerykańsko-nowozelandzkiej.

Dzielnica Europejska

Obowiązkowym miejscem w programie wszystkich zwiedzających Brukselę jest dzielnica europejska. Z Mont des Arts (Wzgórza Sztuki) wybieramy się więc w okolice Ronda Schumana. W tygodniu okoliczne uliczki wypełniają się urzędnikami w białych kołnierzykach spieszących do pracy, na posiedzenia komisji czy kolejne sesje parlamentu. W pobliżu znajdują się przecież najważniejsze budynki Unii Europejskiej: Parlament i Komisja Europejska. Gdy zwiedzaliśmy stolicę Belgii, obok tego ostatniego budynku powstawała właśnie nowa siedziba komisji, której koszt budowy pochłania miliony euro. Ze względu na prace techniczne niemożliwe było zwiedzanie Parlamentu Europejskiego od środka. Jednak przygotowane Parlamentarium doskonale umożliwiało zapoznanie się z funkcjonowaniem instytucji unijnych.

Manneken Pis i Janneke Pis

Niezaprzeczalnym symbolem Brukseli jest Manneken Pis – 30-centymetrowa figurka z brązu  przedstawiająca sikającego chłopca. Jedna z legend mówi, że chłopczyk w ten sposób miał uratować miasto od pożaru. Inna opowiada, jak pewien ojciec zgubił dziecko w tłumie świętującym powitanie księcia. Już prawie stracił nadzieję na jego odnalezienie. Na szczęście zobaczył go otoczonego gromadką gapiów, gdy załatwiało naturalną potrzebę.

Od rana do wieczora figurka otoczona jest z każdej strony przez turystów, którzy za wszelką cenę pragną ją uwiecznić na zdjęciach. Tradycją staje się, że Manneken Pis ubierany jest w różne świąteczne stroje, tak jak chociażby 17 marca w Dniu Świętego Patryka, Irlandzka Organizacja Turystyki przygotowała specjalny strój z tej okazji. W uroczystości z udziałem Ambasadora Irlandii brali udział mieszkańcy stolicy Belgii oraz licznie zgromadzeni turyści. Wiele delegacji zagranicznych przyjeżdżających do Brukseli wręcza kolejne ubranka. W przeszłości figurkę można było oglądać w stroju stoczniowca, strażaka, Napoleona, papieża, Presleya, Mozarta. Kolekcję ponad 700 strojów prezentuje Miejskie Muzeum Historyczne w Maison du Roi.

Manneken Pis to nie jedyna tego rodzaju figurka w Brukseli. Trochę na uboczu, za kratą w okolicach słynnego Delirium Tremens Cafe, ukryta jest Janneke Pis – siusiająca dziewczynka. Docierają tu najwytrwalsi podróżnicy. Inni w tym czasie oddają się czekoladowym zakupom w Galeriach Świętego Huberta, przypominających zadaszoną Galerię Vittorio Emmanuelle w Mediolanie. Eleganckie pasaże wypełniają sklepiki z pralinkami, butiki światowych marek i gwarne kafejki.

Atomium i Mini-Europa

By odetchnąć trochę z centrum miasta, warto wybrać się do dzielnicy Laeken. Tam ogromne wrażenie robi Atomium, powiększony o 165 miliardów razy model kryształu żelaza, zbudowany specjalnie na Wystawę Expo w 1958 roku. 8 wielkich stalowych kul jest połączonych ruchomymi schodami, a najwyższa kula wznosi się na wysokość 102 metrów i zapewnia wspaniałą panoramę miasta.

Dla dzieci niezwykłą atrakcją będzie również park Europa w miniaturze oraz olbrzymi park wokół Pałacu Królewskiego Laeken, siedziby belgijskiej rodziny królewskiej. Jeziora, mostki, pawilony, szklarnie – to wszystko można podziwiać godzinami.

Wieczorna biesiada

W każdy wieczór liczne bary, puby, kawiarnie i restauracje zapełniają się po brzegi. Na gości czekają przyrządzane na różne sposoby małże z frytkami popijane często piwem (lokalnych jest ich tu kilkaset) lub lampką białego wina. Smakosze spróbują z pewnością faisan a la brabançone (bażanta gotowanego z cykorią po brabancku). Przebojem są jednak mule i inne owoce morza. Ze słodkości polecam gofr (gauffre), podawany na dziesiątki sposobów: z cukrem pudrem, z dżemem i miodem, bitą śmietaną, czekoladą, truskawkami, bananami…

Bruksela ma tak wiele do zaproponowania. Nie sposób nawet podczas krótkiej wizyty w tym mieście nie zobaczyć jeszcze Katedry Świętych Michała i Guduły, przykładu gotyku brabanckiego, czy też nie podziwiać majestatycznie królującego na wzniesieniu Pałacu Sprawiedliwości. Mnóstwo tu secesyjnych kamienic, wspaniałych bulwarów, placów i parków. To kosmopolityczne miasto przyciąga butikami światowych marek, sklepami z misternymi koronkami i bajeczną czekoladą.

Tagi: Belgia, Bruksela, piwo, komiks, Tintin, Unia Europejska, czekolada, Manneken Pis, Atomium,

<< Powrót do bloga

 

Komentarze

 
Brak komentarzy
 

Skomentuj ten wpis




CAPTCHA Image
Reload Image

Kategorie

Art Food Kawiarnie Lifestyle News Podróże Restauracje

Zobacz też

Ruszył automatyczny system liczenia turystów w Wenecji
Gdzie są granice robienia zdjęć?
Uchyl drzwi do przeszłości
Werona - romantyczny scenariusz dla zakochanych
Jaśliska – tu kręcono film z szansą na Oskara

Zajrzyj na FB