Gdzie bije serce Kaszub?

Polska, Kaszuby, weekend majowy, majówka, food, art, Polska na weekend
Polska, Kaszuby, weekend majowy, majówka, food, art, Polska na weekend

Podróże • 07.05.18 • 0 Komentarzy

 

Podejrzewaliśmy, że znalezienie odpowiedzi wcale nie będzie takie proste. Ten położony w północnej części Polski region uznawany jest za jeden z najpiękniejszych i najbardziej atrakcyjnych. Zachwyca natura, kultura i tradycja pielęgnowana z pokolenia na pokolenie. Miejsc wartych odwiedzenia jest tu naprawdę bez liku. O wyjątkowości regionu świadczy też język, którym posługują się mieszkańcy.

Już na początku naszej wędrówki po Kaszubach zwracamy uwagę na dwujęzyczność mieszkańców. Na co dzień językiem kaszubskim posługuje się ponad 50 tys. osób! To jedyny język regionalny w Polsce. W języku tym wydawane są książki, czasopisma, emitowane są regionalne programy radiowe i telewizyjne. W wielu kościołach nawet msza św. odprawiana jest po kaszubsku. Także w urzędach język ten traktowany jest na równi z językiem polskim. Przemierzając region nieraz dostrzeżemy dwujęzyczne tablice kolejnych miejscowości.

Relaks w kąpieli piwnej

W poszukiwaniu najpiękniejszych perełek Kaszub ruszamy do Kościerzyny. To będzie nasz punkt wypadowy przez najbliższe kilka dni. Zakwaterowanie w Starym Browarze (Hotel Stary Browar*** , Kościerzyna, ul. Słodowa 3, kontakt: 58 680 07 71 / 730 700 111) pozwala nie tylko doskonale zrelaksować się w eleganckich pokojach i odpocząć w strefie relaksu korzystając z oferty masaży i peelingów, jacuzzi, saun czy pokoju do kąpieli piwnej (60 minut - 150 złotych za 2 osoby), ale też spróbować świetnej regionalnej kuchni w hotelowej restauracji.

Jest to miejsce z ponad 150-letnią historią, gdzie kaszubska tradycja przeplata się z nowoczesnością, tworząc niepowtarzalny klimat. Tętni życiem od rana do nocy. Warto tu spróbować piw warzonych tradycyjnymi metodami. Piwo w browarze jest niefiltrowane i niepasteryzowane oraz nie jest w żaden sposób utrwalane chemicznie czy fizycznie. Do jego produkcji wykorzystywana jest woda z własnego ujęcia oraz najlepsze słody i chmiel dostępne na rynku polskim i zagranicznym. Warzone są tu 3 rodzaje regionalnego piwa: Keller, Ciemna 10 oraz Pszeniczne.

Można ich spróbować nie tylko w restauracji hotelowej i pizzerii, ale również podczas kąpieli w pokoju piwnym (na każdego z nas czekały 3 kufelki różnego rodzaju piw o pojemności 0,125 ml). Kąpiel w pokoju piwnym to aromatyczna, relaksująca kąpiel w drewnianej balii. Stosowany do kąpieli susz piwny to w 100% naturalna mieszanka chmielu, drożdży i słodu piwnego. Jak zapewnia obsługa hotelu, susz piwny zawiera bogaty zestaw witamin z grupy B oraz substancji mineralnych o właściwościach wygładzających, ujędrniających i przeciwdziałających powstawaniu zmarszczek. Warto o tej ofercie pamiętać, szczególnie gdy trudy intensywnego zwiedzania Kaszub dadzą się we znaki. Zanim to jednak nastąpi, ruszamy poznać historię, kulturę, piękno przyrody i tradycje kulinarne regionu.

Kuchnia kaszubska by Sławomir Motk

Aby przekonać się, jak smakują regionalne potrawy kaszubskie, wybraliśmy się do restauracji w Starym Browarze. Szef kuchni Sławomir Motk przygotował na kolejny sezon nowe menu, w którym jak sam przyznał, nie zabrakło też ulubionych potraw gości, odwiedzających to miejsce.

Na początek postanowiliśmy spróbować więc pikantnej zupy piwnej z kurczakiem i bekonem (16 złotych), kremu z topinanbura (13 złotych), „Rychtyk Trojak” – esencjonalny bulion a domowym makaronem (16 złotych), policzki wołowe z kaszą bulgur i gotowanymi buraczkami pokrojonymi w kostkę oraz pieczoną polędwicę z dorsza z masłem śliwkowo-rozmarynowym, z grucholcem (kiszką ziemniaczaną) i kurkami w sosie  z ogórków małosolnych (45 złotych). To ostatnie danie otrzymało nagrodę Perła 2017 w konkursie „Nasze Kulinarne Dziedzictwo – smaki regionów” za najlepszą polską potrawę.

Innym razem zamówiliśmy: tradycyjny kotlet schabowy z zasmażoną kapustą, mizerią, ziemniakami z boczkiem i majerankiem (29 złotych) oraz smażoną pierś z kaczki sous vide z jabłkiem, batatami, czerwoną kapustą z żurawiną w sosie Madera (46 złotych). Sprawdziliśmy też smak Domowej Pierogarni – ręcznie lepionych pierogów z autorskim farszem z gęsiny i łososia z sosem kurkowym (25 złotych – 5 sztuk) i żeberka wieprzowe na liściach sałaty z ziemniakami (29 złotych). Podczas naszego kilkudniowego pobytu daliśmy się również namówić na degustację parowanego filetu z pstrąga ze szparagami, pomidorkami koktajlowymi w delikatnym sosie curry (26 złotych) oraz kremu z buraka z kleksem kwaśnej śmietany, orzechami laskowymi i suszonymi grzybami (9 złotych).

Na deser wybraliśmy regionalny deser zwany Ruchanki (nazwa pochodzi od staropolskiego ruszać się i nawiązuje do procesu wyrastania ciasta drożdżowego) z sosem wiśniowym i gałką lodów waniliowych. Zwieńczeniem każdego posiłku było espresso i lampka czerwonego chilijskiego Las Mulas Cabernet Sauvignion lub Sendero Carmenere.

W takim miejscu nie mogliśmy zapomnieć o degustacji warzonych tradycyjnymi technikami piw. Aby sprawdzić ich walory smakowe, zamawialiśmy:

Ale Stary Browar to nie tylko stylowy hotel, browar i regionalna restauracja, to także włoska pizza, i to nie byle jaka. Ciasto do pizzy przygotowywane jest z oryginalnych produktów najwyższej jakości, a całość trafia do sprowadzonego z Włoch pieca, opalanego drewnem. Podczas dwóch wizyt w pizzerii mieliśmy okazję spróbować Diavoli oraz Quadro Staghioni. Na deser wybraliśmy lody, wytwarzane w kuchni restauracyjnej, z dodatkiem ananasa, ciemnych winogron, malin, z bitą śmietaną posypaną prażonymi płatkami migdałów. Polecamy!

W głąb historii Kaszub

By poznać historię regionu, zajrzeliśmy do Muzeum Ziemi Kościerskiej w Kościerzynie, mieszczącym się w neogotyckim Ratuszu Miejskim z 1843 r, Przygotowana ekspozycja odpowiada na wiele interesujących nas pytań, m.in.: jak powstała kultura kaszubska i jej język oraz, jak mimo zawirowań historycznych (zaborów, wojen, powojennej polityki władz PRL) przetrwała do dziś. Wśród cenniejszych eksponatów znajdują się: panorama kościerskiego browaru z końca XIX wieku, starodruk zawierający komentarze Marcina Lutra do Pisma Świętego wydane w Altenburgu w Turyngii w 1662 r. oraz XIX-wieczne kościerskie sztandary cechowe. W podziemnej części wystawy natomiast poznaliśmy kaszubskich bohaterów, postacie z kaszubskiej literatury, np. Remusa, którego pomnik stoi przed muzeum, na kościerskim rynku obok fontanny.

Nie mogliśmy pominąć też Muzeum Akordeonu. To pierwsze w Polsce muzeum o takim profilu i jedno z nielicznych na świecie. Zaprezentowano w nim ponad 120 instrumentów pochodzących  m.in. z Polski, Włoch, Francji, Niemiec i Rosji. Zgromadzone instrumenty pochodzą z kolekcji Pawła Nowaka. Wiele eksponatów to unikaty o dużej wartości historycznej. I choć sami nie gramy na żadnym instrumencie muzycznym, postanowiliśmy dowiedzieć się, skąd wzięło się to ogromne zainteresowanie Kaszubów muzyką akordeonową. Nawet tacy laicy jak my, potrafią docenić zabytkowe instrumenty, często bogato zdobione. Dlaczego więc nie spróbować swoich sił grając na dostępnych w muzeum akordeonach? Szybko okazało się, że granie na akordeonie powinniśmy zostawić profesjonalistom.

Około 1,5 km od naszego hotelu znajdował się także trzeci obiekt muzealny w Kościerzynie - Muzeum Kolejnictwa. Szczyci się największą kolekcją pojazdów szynowych w tej części kraju. Obiekty gromadzone są tu  od 1991 roku. Makiety, zabudowania dworcowe, potężne lokomotywy i wiele więcej atrakcji czekają na pasjonatów kolejnictwa. Kościerski skansen kolejowy powstał w 1992 r. na terenie dawnej, zabytkowej parowozowni. Od 2009 r. funkcjonuje jako muzeum. Jest to jedyna tego rodzaju instytucja w Polsce północnej oraz największa pod względem zgromadzonego w jednym miejscu taboru, w której zatrzymał się czas dla najlepszych tradycji kolejnictwa w naszym kraju. Dzięki zrealizowanemu projektowi, dofinansowanemu ze środków Unii Europejskiej, zabytkowe obiekty odzyskały dawny blask, zaś multimedialna ekspozycja kolejowa stała się najnowocześniejszą w kraju. Największą część ekspozycji stanowią parowozy oraz inne, często niespotykane już pojazdy szynowe. Oprócz ekspozycji taboru kolejowe na wolnym powietrzu, warto również zwiedzić sale wystawiennicze, gdzie prezentowane są m.in. ruchoma makieta stacji Kościerzyna, elementy różnych typów lokomotyw i wystawa poświęcona działalności Czerwonego Krzyża.

Kościerzyna to także ważne miejsce na mapie europejskich sanktuariów maryjnych. We wnętrzu kościoła Św. Trójcy, w kaplicy Matki Boskiej Kościerskiej Królowej Rodzin, znajduje się cudowny obraz przedstawiający wizerunek Maryi trzymającej na ręku małego Jezusa. W kościele pw. Matki Boskiej Anielskiej znajduje się natomiast łaskami słynąca pieta.

Z wizytą u stolemów

Spacerując po Kościerzynie warto także odnaleźć stolemy, legendarnych kaszubskich siłaczy, w wersji mini, pilnujących od 30 kwietnia br. różnych ważnych punktów miasta. Stolemy według legend zamieszkiwały Kaszuby w czasach przedhistorycznych. Poza gigantycznym rozmiarem odznaczały się wielką siłą i niespotykaną energią. To właśnie stolemy wywarły ogromny wpływ na ukształtowanie krajobrazów obecnych Kaszub. To ich ręce usypywały wzgórza, mierzeje i mielizny. Patrząc na piękno kaszubskiego krajobrazu, nie można zatem nie odnieść wrażenia, że stolemi poza nadludzką siłą posiadali także niezwykły zmysł estetyczny, który kierowal nimi podczas tworzenia Kaszub - czytamy w informacji otrzymanej w Punkcie Informacji Turystycznej. - W zbiorze legend kaszubskich "Dobro zwycieżą" Jozef Ceynowa przedstawił opowiadanie według którego stolemowie mieli być dobrymi istotami, pogadzającymi ludziom. Inni pisarze kaszubscy, z Aleksandrem Majkowskim na czele, wielokrotnie wykorzystywali motyw stolema, widząc w nim chetnie symbol dawnej potęgi kaszubskiego Pomorza. Stolemami nazywają Kaszubi również ludzi silnych duchem i wiarą, niezłomnych, jak Antoni Abraham. A ostatnie stolemy zostały zaklęte w rzeźby, które od teraz będa dumnie stać w Kościerzynie.

I tak np. przed Starym Browarem spotkamy browarnika Antałka, przed Muzeum Ziemi Kościerskiej i Muzeum Akordeonu stoi Akordiusz, a jeśli zajrzycie do Muzeum Kolejnictwa w pobliżu kasy dostrzeżecie Olejaka, przed Kinem Remus – czeka na Was Kinos, przed piekarnią Jarzębińskch – Piekorz, a przed pomnikiem Józefa Wybickiego – stulatek, upamiętniający 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Autorem rzeźb jest Tomasz Radziewicz, twórca zasiadającego od 2011 r. Remusa, który w samym sercu kościerskiego rynku przygląda się przechodniom.

Remus, bohater epopei „Życie i przygody Remusa” Aleksandra Majkowskiego, wybitnego pisarza urodzonego w Kościerzynie, w postaci tego kaszubskiego herosa przedstawił zmagania Kaszubów z mitycznym Smętkiem symbolizującym zło. Remus wędrując po odpustach i jarmarkach z taczką pełną książek i dewocjonaliów budził wśród kaszubskiego ludu świadomość chlubnej przeszłości i wolę przetrwania podczas pruskiego zaboru.

Wielewska Kalwaria

Zwiedzanie regionu zaczynamy od wyjątkowego miejsca nad jeziorem Wielewskim, które zaprasza do obiektów sakralnych rozsianych wokół. To tu znajduje się pochodząca z lat 20. XX wieku Kalwaria Wielewska. To kompleks kapliczek, rzeźb drogi krzyżowej i ambony, rozlokowanych na Białej Górze przy miejscowości Wiele. Miejsce przyciąga co roku wielu pielgrzymów, szczególnie w trakcie odpustów.

Choć temperatura w tegoroczną majówkę nie zachęcała do kąpieli w pobliskim jeziorze, mimo to warto zajrzeć na zrewitalizowany brzeg, usiąść na ławeczce przy bulwarach i podziwiać piękno pobliskiej przyrody.

Pejzaż z wiatrakami to już przeszłość

Tego samego dnia czekało nas jeszcze jedno niezwykle ciekawe miejsce na mapie Kaszub - Wdzydze Kiszewskie i słynny Kaszubski Park Etnograficzny, założony w 1906 r. na powierzchni 22 ha nad brzegiem jeziora Gołuń. Znajduje się tu ponad 50 budynków charakterystycznych dla wiejskiego krajobrazu Kaszub, Kociewia i Borów Tucholskich z okresu od XVII do XX wieku. Muzeum udostępnia zwiedzającym obiekty dawnej architektury Pomorza, chałupy, dwory, szkoły, wiatraki, kościoły, karczmy, budynki gospodarcze i warsztaty rzemieślnicze.

Na terenie parku są organizowane widowiska o charakterze obrzędowym, plenerowe imprezy, kiermasze oraz warsztaty. W trakcie zwiedzania można zapoznać się z: metodami ucierania tabaki i mielenia zboża, praniem, maglowaniem, krawiectwem oraz tkactwem, pracą kowala, kołodzieja oraz pracownika leśnego. My mieliśmy okazję wciągnąć kaszubską tabakę, obejrzeć zabytkowe sieci czy nauczyć się odśpiewywać słynny alfabet kaszubski - Kaszebscze nuty.

To tu zobaczymy m.in.: przepiękny zabytkowy kościółek ze Swornegaci pw. św. Barbary (4 lipca odbędzie się tu 31. rocznica poświęcenia kościoła), zagrodę szlachecką z Luzina czy zagrodę gburską z Nakli. Uroku temu miejscu dodaje też wiatrak typu holenderskiego z Brus oraz stary drewniany wiatrak z Jeżewnicy. Kiedyś wiatraki na Kaszubach były codziennością, dziś zobaczyć je można jedynie w skansenach.

Tu też poznajemy historię pewnej oryginalnej pary Teodory i Izydora, pochowanej na terenie stworzonego przez siebie skansenu we Wdzydzach Kiszewskich. Dzieliła ich znacznie różnica wieku. Związek Teodory Fethke z 14 lat młodszym Izydorem Gulgowskim wywołał skandal w obu rodzinach. Z ich pasji do folkloru, sztuki i pedagogiki zrodził się pomysł pierwszego na ziemiach polskich muzeum ,,pod chmurką”. Para pasjonatów systematycznie gromadziła kolejne zabytkowe obiekty. Praktycznie całe swoje wspólne życie poświęcili na wskrzeszanie i promowanie kaszubskich tradycji. Z muzeum nie rozstali się nawet po śmierci - oboje pochowani są na jego terenie, na wzgórzu, skąd można podziwiać jezioro Wdzydze, Ogrom otaczającej wody robi wrażenie! Nie bez powodu jezioro Wdzydze zwyczajowo nazywano je ,,kaszubskim morzem”.

Na zwiedzających park czeka też miejscowa karczma. Wybór dań jest dość duży, tym razem zamówiliśmy flaki (12 złotych), regionalną potrawę zwaną Babę z dziadem, czyli babkę ziemniaczaną  z gulaszem i surówkami (24 złotych), ruchanki (3 złote za sztukę) oraz napój z pietruszki (6 złotych).

Cena biletów do parku:

W drodze powrotnej do Kościerzyny zaglądamy jeszcze do malutkiej wioski Juszki. To urocza miejscowość, w której warto zobaczyć drewnianą zabudowę z XIX i początku XX wieku. Dzięki swojej zabudowie, jak również zachowanemu oryginalnemu porządkowi ruralistycznemu, uzyskały status zabytku architektonicznego. Miejscowość znajduje się na turystycznym Szlaku Kamiennych Kręgów.

W odwiedziny do Dworu Wybickich

Zaledwie 10 km od Kościerzyny  znajduje się Sikorzyno - rodowe gniazdo Wybickich. Dwór Wybickich to posiadłość, która rzeczywiście należała do rodziny Wybickich. To tu mieszkali rodzice autora polskiego hymnu, Józefa Wybickiego. Najstarsze elementy dworku pochodzą z XVIII wieku, a obiekt otacza park z zabytkowym drzewostanem i ciekawym roślinnym labiryntem.

Dziś dwór Wybickich pozostaje w prywatnych rękach, jego właściciele włożyli tu mnóstwa pracy i pieniędzy. Prace konserwatorskie, naprawa mebli, kompletowanie wyposażenia trwały nieprzerwanie przez 10 lat. Warto było. Efektem jest klimatyczne miejsce z unikatowymi obiektami takimi jak: niezwykle bogato zdobiony ceramiczny piec, Zwiedzając poszczególne pokoje i kuchnię można przekonać się, jak kiedyś żyło się we dworze. Do odpoczynku zachęcają natomiast: ogród z altanką i ławeczkami oraz herbaciarnia. By poczuć klimat tego miejsca, można również zatrzymać się tu na nocleg.

Warto też przy okazji zajrzeć do pobliskiego Będomina, gdzie w 1747 r. przyszedł na świat Józef Wybicki – twórca „Mazurka Dąbrowskiego”.  W zabytkowym dworku z początku XVIII wieku znajduje się dziś Muzeum Hymnu Narodowego. Ekspozycja łącząca tradycyjne treści z nowoczesnymi rozwiązaniami multimedialnymi prezentuje życie i działalność publiczną Wybickiego. W muzeum można spotkać mieszkańców dworku Wybickich w zrekonstruowanych strojach z epoki i dowiedzieć się, jak tradycyjnymi metodami wytworzyć papier czerpany.

Gdzie jest najdłuższa deska świata?

Znajdziemy ją w Szymbarku, wsi położonej u stóp największego wzniesienia na Pomorzu – góry Wieżycy. Ze względu na urozmaiconą rzeźbę terenu i piękne krajobrazy tereny te nazywane są Szwajcarią Kaszubską. W sercu Kaszubskiego Parku Krajobrazowego znajduje się Szymbark. To tam w lesie znajduje się Centrum Edukacji i Promocji regionu, a w nim najdłuższa deska świata (ponad 46 m długości), Dom do Góry Nogami, wpisana do Księgi Światowych Rekordów Guinnessa, Dom Sybiraka spod Irkucka, Bunkier TOW „Gryf Pomorski”, Kaszubski Świat Bajek, dom Kaszuba z Kanady czy Największy Koncertujący Fortepian Świata – „Stolëmòwi Klawér”.  Ponadto w Parku Linowym można odpocząć aktywnie, obejrzeć seans w kinie, złowić ryby na łowisku czy skosztować piwa z lokalnego browaru.

Zakonna stolica

Leżące nad czterema jeziorami słynie z kolegiaty Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny zakonu Kartuzów. I właśnie od nazwy tego zgromadzenia pochodzi nazwa miasta – Kartuzy. Na zaproszenie kaszubskiego szlachcica Jana z Rusocina zakonnicy wybudowali tu swoją kartuzję - zakonny kompleks kościelno-mieszkalny. Bardzo szybko osiągnęli niewątpliwy sukces ekonomiczny – posiadali włości nawet w Gdyni i Gdańsku oraz zarządzali prawie 7000 ha ziemi. Jednocześnie w klasztorze panowały bardzo surowe zasady: asceza, zakaz rozmów, jarska dieta.

Ciekawe jest również wnętrze kościoła, najbardziej charakterystycznego punktu w mieście. Dobrze widać go z szumnie nazwaną ,,Aleją Filozofów” ścieżki spacerowej nad jeziorem Klasztornym Małym. Warto przejść się wokół jeziora i z tej perspektywy spojrzeć na imponujące gotyckie mury.

W Kartuzach poza klasztorem można również zajrzeć do Muzeum Kaszubskiego. Ekspozycja dobrze porządkuje wiedzę o Kaszubach.

W środku kaszubskiej krainy jezior

Kończąc odkrywanie Kaszub trafiliśmy do wsi Chmielno, otoczonej przez trzy jeziora. Mnóstwo tu w pobliżu smacznych barów i restauracji. Nasz lunch postanowiliśmy zjeść w Chacie u Kaszuba. Piękny widok na jezioro i słoneczna pogoda zachęcały do spróbowania regionalnych potraw na zewnątrz. Zamówiliśmy więc: Kociołek rybaka (15 złotych), zupę rybną (14 złotych), Grocholce (21 złotych), Rzucanki (23 złote) i Kugel kaszubski (9 złotych). Kuchnia doskonała!

Jednak najważniejszym kulturalnym miejscem Chmielna jest pracownia ceramiczna rodziny Neclów, która działa od 1897 roku. Początkowo firma odnosiła spore sukcesy, rozsławiając kaszubskie rękodzieło, jednak w trakcie I wojny światowej utrzymanie warsztatu produkującego ceramikę okazało się wyzwaniem - został więc on na chwilę zamknięty.

Szczęśliwie dzięki pomocy państwa Gulgowskich, których sylwetki poznaliśmy we Wdzydzach, prace zostały wznowione a specjalizacją stały się naczynia ozdobne. Co ciekawe, do zdobienia używa się w pracowni wyłącznie siedmiu wzorów, dziś nazywanych nawet mianem ,,neclowskich”. To niezwykle ciekawe i turystycznie interesujące miejsce, otwarte na gości i adeptów sztuki garncarskiej. Zaczęliśmy od niewielkiego muzeum na najwyższym piętrze, by zobaczyć rodzinne zdjęcia nestora rodu, ekspozycję wyrobów ceramicznych oraz liczne dyplomy i nagrody dla mistrza. Ciekawym eksponatem jest koło garncarskie zwane toczkiem. Jest to dawny typ koła garncarskiego, poruszanego nogami, którego przez wiele lat używał Leon Necel. Zostało wykonane w roku 1936.

Piętro niżej trafiamy do pracowni, w której czeka już na nas zastępujący tego dnia z powodu choroby właściciela manufaktury - Karola Elasa Necla - pracownik z 47-letnim stażem w zawodzie. To doskonała okazja, by usłyszeć ciekawostki dotyczące procesu produkcji neclowskiej ceramiki i zobaczyć jak powstaje w ciągu minuty piękny wazon gotowy do wypalenia w piecu rozgrzanym do 900 stopni. Na dole trafiamy do niewielkiego sklepiku, gdzie można zakupić neclowskie wyroby: kubki, filiżanki, piękne misy i dzbany, zabieramy więc ze sobą: wazon, misę, pojemnik na chrzan oraz kieliszki do jaj. Piękne pamiątki ceramiczne będą od dziś przypominały nam pobyt w Chmielnie, perły „Szwajcarii Kaszubskiej” i zachęcały do ponownego przyjazdu na Kaszuby.

Tagi: Polska, Kaszuby, weekend majowy, majówka, food, art, Polska na weekend,

<< Powrót do bloga

 

Komentarze

 
Brak komentarzy
 

Skomentuj ten wpis




CAPTCHA Image
Reload Image

Kategorie

Art Food Kawiarnie Lifestyle News Podróże Restauracje

Zobacz też

Ruszył automatyczny system liczenia turystów w Wenecji
Gdzie są granice robienia zdjęć?
Uchyl drzwi do przeszłości
Werona - romantyczny scenariusz dla zakochanych
Jaśliska – tu kręcono film z szansą na Oskara

Zajrzyj na FB